niedziela, 15 marca 2015

Poszywanie, ciąg dalszy.

Generalnie dużo roboty a mało efektu. Przykręconą wcześniej sklejkę odkręcam, po to, żeby po położeniu kleju z powrotem przykręcić. Tym razem idzie więcej wkrętów. Póki co kręcę typowe wkręty do drewna. Po wyschnięciu będą wykręcone, potem szlifowanie pod sklejkę na obło i jeszcze raz kręcenie ale tym razem już wkręty ze stali kwasoodpornej. Poszyte dno (x1) i burty. Jak dobrze pójdzie to do soboty uda mi się przygotować pod poszycie obła. Ponieważ temperatura w nocy spada, wrzuciłem do warsztatu piec gazowy. Temperatura ok 20 st C więc klejenie powinno mieć dobrą moc :) Pokleiłem też płetwę na ster.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz