Dzisiaj udało się urwać parę godzin z wieczoru i prawie ukończyć pasowanie listew. Pozostały jeszcze dwie pięćdziesiątki, te które najtrudniej skręcić. Bezczynnie czekający klej został zaangażowany do skręcania listew ;) Jakoś trzeba sobie radzić jak nie ma pomocnej ręki :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz